Wróć do bloga

Kiedy przedsiębiorstwo nie może skutecznie zasiedzieć służebności

Najczęstsze punkty sporne: początek biegu terminu, dobra wiara, następstwo prawne i trwałe widoczne urządzenie.

Droga polna z linią energetyczną przy granicy działki

Ciężar wykazania przesłanek

Jeżeli przedsiębiorstwo powołuje się na zasiedzenie, powinno wykazać fakty, z których wywodzi skutki prawne. Właściciel nie musi poprzestawać na ogólnym twierdzeniu, że słup stoi na działce od kilkudziesięciu lat.

W praktyce trzeba sprawdzać dokumenty dotyczące budowy urządzeń, przejęć majątku, modernizacji linii, przebiegu urządzeń oraz zakresu faktycznego korzystania z nieruchomości.

Dobra wiara i zła wiara

Spór często dotyczy tego, czy przedsiębiorstwo mogło pozostawać w dobrej wierze, czyli czy miało uzasadnione przekonanie, że może korzystać z cudzej nieruchomości w określonym zakresie. Jeżeli takiego uzasadnienia brak, analizowany jest dłuższy termin.

Ocena dobrej wiary jest silnie zależna od dokumentów. Znaczenie mogą mieć zgody właścicieli, decyzje administracyjne, umowy, akty notarialne oraz sposób przejmowania infrastruktury.

Urządzenie musi być trwałe i widoczne

Dla zasiedzenia służebności znaczenie ma korzystanie z trwałego i widocznego urządzenia. W sprawach energetycznych zwykle chodzi o słupy, linie napowietrzne, stacje transformatorowe albo inne elementy infrastruktury.

Nie każda modernizacja lub przebudowa jest neutralna. Czasami zmienia zakres korzystania z gruntu, a to może wpływać na ocenę zasiedzenia.